POSTSCRIPTUM 1986 Utwórz PDF Drukuj Poleć znajomemu
Autor: Piotr Bakal   
 
Powiedziałem ci już wszystko, mam już dosyć
tej rozmowy, co efektów nie przyniesie
Wstań i odejdź, przecież zawsze tak się kończy
nie mam złudzeń, że cię stać na więcej

Co masz robić? Nie zadawaj głupich pytań
Ja nie jestem tutaj od dawania recept
Ruszysz głową, to na pewno się domyślisz
Moja rola, to pisanie wierszy.

Ja niczego nie zbuduję i nie zburzę
najmocniejszym i najcięższym nawet słowem
Ale twoja impotencja komu służy?
Sprzymierzeńcem jesteś mym, czy wrogiem?

Tak jak zwykle wyjdziesz stąd zadowolony
Znów za ciebie jakiś frajer się wychyla
Ty się solidaryzujesz, klaszczesz w dłonie
A ja, kurwa, robię za wentyla!...

Powiedziałem ci już wszystko, mam już dosyć
tej rozmowy, co efektów nie przyniesie
Wstań i odejdź, przecież zawsze tak się kończy
nie mam złudzeń, że cię stać na więcej



10.08.1986, Dębki, Dzbądz
 
następny artykuł »